reklama

KGHM Zagłębie Lubin - Lech Poznań 0:1

Michał Sałkowski
W 22 minucie, po uderzeniu Micanskiego, Traore zabrakło centymetrów do strzelenia gola na 1:1
W 22 minucie, po uderzeniu Micanskiego, Traore zabrakło centymetrów do strzelenia gola na 1:1 Piotr Krzyżanowski
Miasto Lubin - nieduże. Wielkie za to oddanie kibiców Zagłębia. Średnio na meczach około 8000 fanów mimo faktu, że mecze spychane są na nizinny czas antenowy.

A w piątkowy wieczór na meczu z Lechem Poznań komplet 10 000 kibiców, a dymna (i nie tylko) choreografia spektaklu zapierająca dech. Na ławce trenerskiej Zagłębia Franciszek Smuda, który parę miesięcy wstecz zakończył 3-letnią pracę Poznaniu. Nie tylko on. Większość sztabu z tamtych czasów przywiózł do Lubina. Kolejorza znają jak własną kieszeń.

Ale na boisku nie było sentymentów. Niejeden raz obrońcom zadrżały nogi. W 11 minucie dygot dopadł Fernando Dinisa, który tak niefortunnie interweniował, że wypuścił w znakomitą sytuację Sławomira Peszkę. Skrzydłowy Lecha uderzył minimalnie nad poprzeczką.

A Zagłębie złapało wiatr w żagle. 19 minuta. Dwójkowa akcja Traore z Hanzelem. Ten drugi dośrodkował wzdłuż linii, ale strzał Plizgi zablokowali obrońcy. A potem w ciągu 10 minut kanonada. Bez skutku bramkowego. Telegraficznie. Po zgraniu głową Iliana Micanskiego będący metr przed bramką Traore nie zdołał przyłożyć nogi. Prostopadła piłka Mateusza Bartczaka do Traore. Oko w oko - górą Burić. Łebski strzał głową Plizgi i znów górą Burić.

A niewykorzystane sytuacje… no właśnie. W 34 min Lewandowski bezkarnie wpadł w pole karne i odegrał do Peszki, który z bliska wpakował piłkę do siatki. Za chwilę po zderzeniu z obrońcą rywali boisko opuścił Bartczak - na jego miejscu zameldował się Caiado.

Druga połowa zaczęła się od ciosu Lecha. Ptak rozłożył jednak skrzydła i sparował do boku strzał Stilicia. I zagotowały się głowy. Sędzia Gil dał dwie kartki (niesłuszne?) za pyskówki - dla Traore i Stasiaka. Za chwilę kapitalny strzał Dinisa nad poprzeczką przeniósł Burić.

Druga odsłona większą ilością czystych akcji nie obrodziła. Jedynie w końcówce przy podbramkowej akcji Peszko ostro starł się z Jasińskim. Skończyło się drugą żółtą kartką strzelca bramki.
Po wyrównanym meczu Zagłębie przegrało z faworyzowanym Lechem. Franciszek Smuda, mimo że Kolejorza znał na wylot, nie uczynił w piątek cudu.

Bramka: Peszko 33
Sędziował: Paweł Gil (Lublin)
Widzów: 10.000 (w tym 2.000 z Poznania)

KGHM Zagłębie: Ptak - Bartczak (36 Caiado), Jasiński, StasiakI, Dinis - Bartczak, PlizgaI, Świerczewski, Hanzel (78 Kolendowicz) - Micanski, Traore.

Lech: Burić - Kikut, Wojtkowiak (26 Kamiński), Bosacki, Djurdjevic - Bandrowski, Injac (84 Możdżeń), Peszko, Wilk, Stilić (70 Mikołajczak) - Lewandowski

ZOBACZ ZDJĘCIA Z MECZU

Jedenastka jesieni Fortuna 1 Ligi

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3