Wyprawka szkolna. Dla kogo darmowe podręczniki?

MR
Wyprawka szkolna. Dla kogo darmowe podręczniki?
Wyprawka szkolna. Dla kogo darmowe podręczniki? Przemek Świderski
Wyprawka szkolna. Dla kogo darmowe podręczniki? Kiedyś sierpień mocno bił rodziców po kieszeni, bo trzeba było zakupić zestawy podręczników. Jeśli doliczyć pozostałe składniki szkolnej wyprawki, wydatki nieuchronnie pochłaniały lwią część domowego budżetu.

Wyprawka szkolna. Dla kogo darmowe podręczniki?

Teraz przynajmniej część rodziców odczuje ulgę. Dzieci ze wszystkich klas szkół podstawowych i wygaszanych gimnazjów otrzymają darmowe książki. To prezent z budżetu państwa.

Ile można dzięki temu zaoszczędzić? Sporo. Wszystko zależy, oczywiście, od liczby dzieci, w której są klasie i czego się uczą. - Nie znam matki czy ojca, który nie cieszy się z tej formy finansowania książek dla naszych dzieci. Ja przy dwójce dzieci oszczędzę w skali roku szkolnego tysiąc złotych. To prawie koszt obozu wakacyjnego dla dziecka - mówi Klaudia Wiadrowska, legniczanka.

Nadchodzący rok szkolny 2017/2018 jest pierwszym, w którym darmowe podręczniki powędrują w ręce uczniów wszystkich szkół podstawowych oraz dwóch ostatnich istniejących jeszcze klas gimnazjów (pierwszej klasy już nie będzie). Przed rokiem za książki płacili jeszcze rodzice uczniów klas VI w podstawówkach i III w gimnazjach. To kolejny etap programu darmowych podręczników, który rozwijany jest od 2014 roku.

Co to wszystko oznacza w praktyce? Oszczędności i to spore. Komplet podręczników, razem z ćwiczeniami, w zależności od poziomu kształcenia, kosztował do tej pory od 200 zł do ponad 600 złotych. Oczywiście, dla jednego dziecka. Jeśli było ich w rodzinie więcej, koszty proporcjonalnie rosły.

- Wspomniane książki, ćwiczenia, a nawet niektóre materiały dodatkowe dla klas, takie jak niezbędne atlasy, zostaną sfinansowane z budżetu państwa. Dotyczy to przedmiotów obowiązkowych - wyjaśnia Justyna Sadlak z wydziału informacji Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Co ważne, za podręczniki do zajęć dodatkowych rodzice będą musieli zapłacić z własnej kieszeni. Chodzi o religię, etykę, dodatkowy język obcy czy inne pozaprogramowe zajęcia szkolne.

- Mam trójkę dzieci w wieku szkolnym. Policzyłam na szybko, że gdybym miała zapłacić z własnej kieszeni za wszystkie podręczniki i ćwiczenia, to musiałabym znaleźć ok. 1500 zł. Do tego dochodzą plecaki, piórniki, zeszyty i tak dalej. Jedna pensja poszłaby na wysłanie dzieci do szkoły - mówi Magdalena Karolczyk, legniczanka.

Jak w praktyce będzie wyglądało zaopatrywanie się w książki? Odpowiedzialność spoczywa na szkołach. Nauczyciele decydują, z których podręczników chcą korzystać i przekazują te uwagi dyrektorowi. Ten negocjuje bezpośrednio z wydawcami ceny, by zmieścić się w przysługującej szkole dotacji celowej. Dzieci we wrześniu otrzymają do rąk nowe podręczniki.

- Proces wybierania i zamawiania podręczników przebiegł bardzo sprawnie - wyjaśnia Artur Wira, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Legnicy. - Rodzice nie kryją zadowolenia z takiej formy finansowania książek. Dla domowego budżetu to naprawdę niebagatelna ulga - dodaje dyrektor.

Mniej powodów do zadowolenia mają rodzice uczniów w szkołach ponadgimnazjalnych. Oni za książki nadal będą płacić z własnej kieszeni. Ceny za komplet zaczynają się od 400 zł i kończą na ponad 700 zł. - Taka to uczciwość w polskim wydaniu. Za te niby darmowe książki płacimy my, obywatele. W podatkach. Mam w domu dwójkę licealistów. Ich książki muszę sama kupić. I gdzie tutaj sprawiedliwość? - pyta retorycznie Zuzanna Masowska, legniczanka.

Aleksandra Pisula jako Olga Lipińska. "To marzenie dla aktora"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie