reklama

Kibice na Dialog Arena: "Zagłębie zero ambicji". A Zagłębie wygrywa z Legią 2:1

LM, Krzysztof Dziedzic
Piotr Krzyżanowski
To miał być mecz przełomowy. I był. Dla Zagłębia - bo po serii bezbarwnych meczów w końcu odniosło wartościowe zwycięstwo. Dla napastników Miedziowych - bo wreszcie trafili do siatki, a także dla Dawida Plizgi, który po wielu perypetiach zdrowotnych w końcu zagrał na miarę swoich możliwości, będąc najlepszym graczem spotkania.

Po terapii wstrząsowej trenera Macieja Skorży Legia na Dialog Arenie miała rozpocząć marsz w górę tabeli. Nic z tego. Warszawianie mieli zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki, ale sporadyczne zagrożenie bramki Zagłębia było jedynie efektem własnych błędów lubinian. Stołeczni tkwią w kryzysie, co w najmniejszym stopniu nie deprecjonuje tego, że gospodarze zagrali znakomite spotkanie. - Zakładałem, że żaden z moich piłkarzy nie odpuści przez 90 minut i nie odpuścił. Właśnie tak wyobrażałem sobie ten mecz - cieszył się trener Marek Bajor.

W pierwszej połowie goście mieli tylko dwie okazje do zdobycia bramki. Już na samym początku po dośrodkowaniu Tomasza Kiełbowicza Martins Ekwueme tak niefortunnie interweniował, że piłka trafiła w poprzeczkę. W 44 minucie nieporozumienie między Csabą Horvathem a Sergio Reiną wykorzystał Michał Kucharczyk, ale jego silny strzał z ostrego kąta sparował na rzut rożny Bojan Isailović.

Po przeciwnej stronie boiska też działo się niewiele. Warto odnotować jedynie dwa silne strzały z dystansu Dawida Plizgi. 25-letni pomocnik Miedziowych był najjaśniejszą postacią swojego zespołu, ale w pojedynkę nie był w stanie wiele zdziałać.

Po bezbarwnej i nudnej pierwszej połowie można było zakładać, że jedyne bramki, jakie padną na Dialog Arenie, to te, które w przerwie rezerwowemu bramkarzowi Zagłębia, Aleksandrowi Ptakowi, strzelali uczestnicy konkursu. Tymczasem drugie 45 minut mogło zaspokoić najbardziej wybrednych.

Wraz z gwizdkiem sędziego z gardeł miejscowych kibiców wydarło się głośne "Zagłębie", co poprowadziło gospodarzy do ataku. Pierwszym ostrzeżeniem dla legionistów był silny strzał Mateusza Bartczaka, z którym Konstantyn Machnowskij sobie poradził. Chwilę później ukraiński bramkarz musiał skapitulować. Po wrzucie z autu tor lotu piłki przedłużył Przemysław Kocot, a do powietrznego pojedynku wyskoczyli Tomasz Kiełbowicz i Plizga. Górą był legionista, ale piłka odbiła się jeszcze od głowy Plizgi i wpadła do siatki. - Ta bramka podcięła nam skrzydła - mówił trener Maciej Skorża.

Mimo to jego piłkarze nadal dyktowali tempo gry, a lubinianie wyprowadzali kontry. Jedna z nich przyniosła drugą bramkę. Piłkę na środku boiska przejął Costa Nhamoinesu i, choć wyszedł z nią na aut, to sędzia nie przerwał gry. Zawodnik z Zimbabwe zagrał klepkę z Plizgą, dośrodkował w pole karne, a kropkę nad i postawił Wojciech Kędziora, który na boisku pojawił się 24 sekundy wcześniej.

- Dostałem znakomite podanie, musiałem tylko odstawić nogę - przyznał autor bramki.

Do końca pozostawał kwadrans i już tylko kataklizm mógł pozbawić gospodarzy trzech punktów. W 88 minucie honorowego gola przyjezdnym sprezentował Mouhamadou Traore, który w niegroźnej sytuacji zagrał piłkę ręką we własnej szesnastce. Rzut karny na gola pewnie zamienił Ivica Vrdoljak. Na więcej legionistom zabrakło już czasu, a przede wszystkim umiejętności. - Prezentowaliśmy się dobrze, ale czasem są takie dni, że nic nie wychodzi - szukał alibi Maciej Skorża. Powodów do niezadowolenia nie miał jego vis a vis. - Nigdy nie traciłem wiary w swój zespół. To zwycięstwo pozwoliło nam złapać oddech - mówił Bajor.

W podobnym tonie wypowiadali się jego gracze, których w środę czeka mecz w Pucharze Polski z Widzewem.

Zagłębie Lubin - Legia Warszawa 2:1 (0:0)
Bramki: Plizga (55), Kędziora (79) - Vrdoljak (89 - z karnego).
Sędziował: Włodzimierz Bartos (Łódź)
Widzów: 10 217

Zagłębie: Isailović - G. Bartczak, Horvath, Reina, Nhamoinesu - Kocot, M. BartczakI, Ekwueme - Woźniak (79 Kędziora), Plizga, Traore (90 Hanzel).

Legia: Machnowskij - JędrzejczykI, Astiz, Choto, Kiełbowicz - ManuI, Vrdoljak, Borysiuk, Cabral (68 Mezenga), Radović (67 Rybus) - Kucharczyk (80 ŻyroI).

Jedenastka jesieni Fortuna 1 Ligi

Wideo

Materiał oryginalny: Kibice na Dialog Arena: "Zagłębie zero ambicji". A Zagłębie wygrywa z Legią 2:1 - Lubin Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3