reklama

Cosa nostra po lubińsku

Piotr Kanikowski
W Sądzie Okręgowym w Legnicy toczy się proces zorganizowanej grupy przestępczej z Lubina. Na ławie oskarżonych zasiada 14 mężczyzn
W Sądzie Okręgowym w Legnicy toczy się proces zorganizowanej grupy przestępczej z Lubina. Na ławie oskarżonych zasiada 14 mężczyzn Piotr Krzyżanowski
Tomasz P. stracił oko w wojnie gangów. Strzelano do niego, gdy z toporkiem i kominiarką na głowie o czwartej w nocy poszedł szukać adresu kolegi aresztowanego przez policję

Dzień wcześniej, w sobotę, 12 września 2008 roku, w Lubinie ranny został ścinawianin Łukasz Sz. (26 lat, wykształcenie podstawowe, utrzymuje się, pracując dorywczo, np. jako barman). Około godz. 14 przechodził koło stacji paliw BP, gdy nieznany sprawca postrzelił go w przedramię. Sądząc z zeznań przed Sądem Okręgowym w Legnicy, gdzie odpowiada m.in. za nielegalne posiadanie broni, nie był specjalnie zaskoczony:
- Widać ktoś mnie nie lubi - mówił.

W szpitalu lekarze wyjęli mu z ręki kulę, którą później... dostał od policjantów na pamiątkę. Nie chciał, by szukali zamachowca, ale postarał się o broń gazową dla własnego bezpieczeństwa.
- Nie pisałem o pozwolenie, bo i tak bym go nie dostał - wyjaśniał.

Resztę soboty spędził z kolegami. Tymi samymi, z którymi dzieli obecnie ławę oskarżonych. Pierwszy to ścinawianin Maciej K. (27 lat, wykształcenie podstawowe, żyje z pracy na czarno w firmach dociep-lających budynki). Według prokuratury K. należał do zbrojnej grupy przestępczej Samuela G., znanej w Lubinie jako Karki, Bramka, Grupa Samka. Po zdarzeniu pod stacją BP Maciej K. i Łukasz Sz. pojechali taksówką do mieszkania innego członka grupy Samka Marka K. (26 lat, wykształcenie zawodowe, pracuje dorywczo u ojca w Niemczech). Wieczór spędzili razem na dyskotece w klubie Broadway (spalił się kilka miesięcy później). Wracając, wstąpili jeszcze na stację BP po tabletki przeciwbólowe, bo Łukasza bolała postrzelona ręka.
Około godziny trzeciej nad ranem Łukasz zasnął w mieszkaniu przy ul. Parkowej.

Mniej więcej w tym czasie na ul. Parkową wybrał się Tomasz P., który - według wiedzy Centralnego Biura Śledczego - był powiązany z Kibolami, grupą konkurującą o Lubin z ludźmi Samuela G. Ubrany był tradycyjnie, po lubińsku: na głowie miał kominiarkę, a w ręce toporek. Według oficjalnej wersji, utrwalonej w protokołach z przesłuchań, szedł zapytać Łukasza Sz., czy przypadkiem nie ma adresu zatrzymanego w areszcie kolegi. Według innej, chciał pogadać o zdarzeniu na stacji BP.
Na podwórku doszło prawdopodobnie do strzelaniny, choć na miejscu nie znaleziono kuli ani łuski. Jedna z kul trafiła Tomasza P. w głowę. Stracił oko. Zdaniem lekarzy, wewnętrzne i zewnętrzne obrażenia w okolicy miednicy świadczą, że kiedy leżał na ziemi, mógł jeszcze przejechać po nim samochód.
Tomasz P. w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala przy ul. Kamińskiego we Wrocławiu. Funkcjonariusze CBŚ od razu próbowali z nim porozmawiać, jednak był mocno zszokowany.

- Artykułował różne dźwięki, ale trudno je było odczytać - zeznawał oficer, któremu w CBŚ zlecono prowadzenie dochodzenia.
Kiedy P. doszedł do siebie, zeznał, że strzelały do niego co najmniej dwie osoby. Wskazał Macieja K., jako jednego z zamachowców.
Razem z Maciejem K. funkcjonariusze zatrzymali Łukasza Sz. i Marka K.
Maciej K. został oskarżony o postrzelenie Tomasza P. Podczas zatrzymania nie znaleziono u niego broni palnej ani ostrej amunicji, tylko maczety. Twierdzi, że w czasie strzelaniny rozmawiał przez internet z koleżankami.

Na miejscu zdarzenia policjanci znaleźli toporek Tomasza P., jego kominiarkę, kawałki potłuczonego plastiku i ślady kół samochodu.
- Uznaliśmy, że łuska albo nie została wyrzucona z komory, albo ktoś ją wcześniej zabrał - mówił oficer CBŚ.
Maciej K., Łukasz Sz. i Marek K. uczestniczą w legnickim procesie gangu Samuela G. jako jedni z 14 oskarżonych.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3