Prokuratura: Po co KGHM zapłaciło 405 tys. zł?

Po prawie pięciu latach Prokuratura Okręgowa w Opolu zajęła się jednym z ośmiu wątków sprawy związanej z wnioskami racjonalizatorskimi w Polskiej Miedzi. - Chodzi o podejrzenie wyrządzenia szkody wielkich rozmiarów w KGHM poprzez przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków w zakresie uzyskania wniosków racjonalizatorskich i wynalazczych - mówi Lidia Sieradzka, rzecznik opolskiej prokuratury.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© Piotr Krzyżanowski)

Sprawa dotyczy ZG Polkowice-Sieroszowice i wniosku, który miał spowodować "zwiększenie retencji zbiornika retencyjnego w szybie P-2, na poziomie 810 metrów". Zapłacono za ten pomysł 405 tys. zł, mimo że nie było ku temu podstaw. Tylko część tego projektu została zrealizowana. Nie skontrolowano m.in., czy było to ekonomicznie opłacalne. Jeśli nie było, to na jakiej podstawie wypłacono wynagrodzenie?

Zdaniem prokuratury, ten zbiornik i tak by powstał, co wynikało przede wszystkim z warunków geologicznych panujących w kopalni. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W 2006 roku zajmowała się sprawą Prokuratura Okręgowa w Legnicy. Po roku została przeniesiona do Opola. Śledztwo jest bardzo obszerne i obejmuje osiem wątków. Trzy z nich już umorzono. Dotyczyły Hut Miedzi Głogów oraz Legnica, a także Zakładu Wzbogacania Rud.

Na wyjaśnienie czekają jeszcze wnioski racjonalizatorskie, m.in. w sprawie wykorzystania odpadów poflotacyjnych ze zbiornika Żelazny Most, nowych filarów ochronnych szybów w ZG Rudna, eksploatacji złoża rudy miedzi w sąsiedztwie zmienionych filarów ochronnych P-3 i P-4 oraz projektu reorganizacji hut w Głogowie i Legnicy.
∨ Czytaj dalej

Urszula Romaniuk Urszula Romaniuk
źródło: Naszemiasto.pl

Komentarze (1)

avatar

Wybierz kategorię